wlasciciel - maltanczyki WLAMAR Piła

Przejdź do treści

Menu główne:

Właściciel Maltańczyka:

Delikatność przede wszystkim !
Maltańczyki to psy bardzo delikatne i wrażliwe, kochają pieszczoty i przytulanie. Źle reagują na najmniejszy przejaw złości, o agresji nie wspominając. Klaps może skończyć
się nerwowym załatwianiem się gdzie popadnie, a krzyk, bicie czy nawet zwykłe skarcenie mogą przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. I to nie z powodu złośliwości czy chęci „odwetu”, lecz z powodu stresu i lęku. Oczywiście psów w ogóle nie należy bić czy zachowywać się wobec nich agresywnie, jednak maltańczyki są pod tym względem szczególnie wrażliwe i należy o tym pamiętać, decydując się na tę rasę.

Spokój, cierpliwość, ciepło
Idealnym właścicielem maltańczyka jest człowiek spokojny, stonowany, pełen ciepła i cierpliwości. Maltańczyk wręcz domaga się kontaktu ze swoim panem w postaci
pieszczot i nie daj boże mu im odmówić - będzie się tak długo i kreatywnie domagał, aż dostanie to, czego chce. Z tego względu to raczej kobiety częściej wybierają je na swoich pupili. I choć pieski te owszem, chętnie pójdą na spacer, żeby zawsze być blisko swojej pani lub pana, to gdyby miały wybór, raczej wskazałyby kolana, kanapę lub wygodną poduszkę jako ulubione miejsce spędzania czasu.

Wspólna zabawa najważniejsza
Psy te lubią spędzać czas na kolanach swojego właściciela i się do niego przytulać. Nie znaczy to jednak, że tylko leżą i śpią! Co to to nie! Gdy zechcą, potrafią być
niezwykle aktywne i ruchliwe, a że są małe i zwinne, a w dodatku pojętne, idealnie nadają się do treningu agility, po którym bardzo chętnie położą się w swoim ulubionym fotelu. Ruch z punktu widzenia maltańczyka oznacza wspólną zabawę z właścicielem – nie samotną zabawę z piłką, ale pełną choć niezbyt forsowną inetrakcję ze swoim ukochanym panem. Długie wycieczki w góry czy marsze nie są dobrym rozwiazaniem dla maltańczyków, ale krótkie, intensywne treningi, podczas których dużo się dzieje i jest stała komunikacja pomiędzy psem i właścicielem to już co innego. I w dodatku świetnie robi na kondycję – zarówno psią, jak i ludzką.

Z maltanczykiem koniecznie trzeba:
- bawić się, rozpieszczać, przytulać, ale jednocześnie stawiać mu stanowczo choć delikatnie granice
- jak najczęściej, o ile to tylko możliwe, zabierać ze sobą
- zapewnić mu spokój, ciepło i poczucie bezpieczeństwa

Nie wolno:
- być dla maltańczyka brutalnym, agresywnym, karcić go fizycznie lub psychicznie, podnosić głosu – bo stanie się lękliwy i zestresowany, co źle się skończy dla otoczenia
- pozostawiać go w samotności – bo będzie cierpiał z tęsknoty
- chodzić z nim zbyt rzadko na spacery – bo utyje i zacznie chorować
- być za każdym razem na jego zawołanie i spełniać jego fanaberie – bo wlezie nam na głowę

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego